RECENZJA PRACY DYPLOMOWEJ KRZYSZTOFA CIUPY

Promotor pracy dyplomowej prof. Mariusz Białecki

Część rzeźbiarska dyplomu przedstawia trzy poprzedzielane dylatacyjnie monumentalne i wyabstrahowane obiekty wykonane z drewnianych elementów. Geometrycznym formom towarzyszy kanciasty kontur obramowujący sylwety figur, a gęstość grani oraz uproszczony kubiczny rysunek przywołuje dobre wzorce Art Deco. Syntetyczne, „twarde” kształty brył zmiękczone zostały poprzez niematerialne gesty: oparcia, przytulenia subtelnej miłości macierzyńskiej. Twarze pozostają anonimowe, a w kolejnych obiektach zanikają zupełnie.

Jego rzeźby w swej tematyce dobrze wpisują się i korespondują z duchem Młodej Polski, np. ,,Macierzyństwo” i ,,Związek Intymny”; świadczą też o tym zainteresowania architekturą i sztuką ludową Mazowsza oraz Kurpi.

Autor z pietyzmem i matematyczną dyscypliną odwzorowuje swoje drewniane figury w oparciu o model (makietę), zużywając około stu europalet. Używa przedmiotu w kontekście innym niż ten, do którego został przeznaczony, nadając mu kolejny sens. Materiał uniwersalny i zarazem masowy nabiera wartości symbolicznej. Wielość rytmicznych desek widzianych z zewnątrz współgra z rytmem świetlistych szczelin wewnątrz kompozycji.

Aneks z małych form to dziesięciomodułowa kompozycja ułożonych w uporządkowanym rytmie miniaturowych popiersi, tworzących zanikający gzyms. Pozornie monotonna z zewnątrz skontrastowana zostaje bogactwem wysublimowanych formalnie wnętrz poszczególnych modułów. Każde kolejne multiplikacje sylwety stwarzają intrygująco, enigmatyczną jednorodną całość.

Część rysunkową dyplomu (aneksu) stanowi kilkanaście prac przedstawiających torsy i akty wykonane w technice batiku, którą autor z pewną biegłością stosuje od kilku lat. Wyraźne, organiczne kontury ciał oraz lapidarne bliki przywołują twórczość Daumiera.

Krzysztof Ciupa to artysta wszechstronny, sięgający z równą swobodą do tradycyjnych technik i materiałów rzeźbiarskich (dał się poznać podczas pleneru w Śródce). Doskonale balansujący pomiędzy rzeźbą kameralną a monumentalną. Kompozycje dyplomanta są konglomeratem jego twórczej i duchowej wrażliwości .


dr Marcin Plichta